czwartek, 29 października 2015

Halloween

1. Co to w ogóle jest Halloween?
Jest to zwyczaj , który wiąże się z maskaradą i odnosi się do święta zmarłych. Odniesienia do tego dnia często są widoczne głównie w kulturze amerykańskiej.
2. Kiedy się je obchodzi? 
31 października czyli w przed dzień Wszystkich Świętych.
3. Gdzie się je obchodzi ? 
Najchuczniej Halloween obchodzą mieszkańcy Kanady, Stanów Zjednoczonych, Irlandii i Wielkiej Brytanii.
4. Polska a Halloween.
Święto to pojawiło się w Polsce w latach 90. Jednak na przestrzeni ostatnich kilku lat widać większe zainteresowanie tym świętem i widać dużą ilość dzieci w przebraniach chodzących wieczorem od domów w 'poszukiwaniu' cukierków. 
5. Symbole
Głównym symbolem Halloween jest wydrążona dynia, do której wkłada się swiece, aby była podświetlona. Innymi symbolami równie popularnymi są duchy, demony, zombie,wampiry, czarownice oraz trupie czaszki.


Jest to dla mnie chyba najgorsze święto z jakiego dzieci mogą czerpać radosc. Według mnie jest ono bardzo niebezpieczne. Widzialam już nie jednokrotnie jak dzieci po 10 lat może troszkę starsze chodząc praktycznie same z kolegami bez opieki dorosłego od domu do domu. Przez całe życie bronimy nasze dzieci przed wszelkim złem , a tego jednego dnia rodzice w ogóle się bezpieczenstwem swoich dzieci nie przejmują. Nigdy przecież nikt nie ma pewności kto mieszka w danym mieszkaniu i czy nie skrzywdzi naszej pociechy. Tego dnia powinniśmy być jeszcze bardziej wyczuleni i pilnować swoich dzieci. Zawsze przecież możemy wyjść razem z nimi na cukierkowe łowy. Przecież nie musimy im od razu zabrania się bawić i czerpać radosc z każdej możliwej okazji. Możemy za to zadbać aby ta zabawa była bezpieczna dla naszych Maluchow. :)

Nerki.

Byłam ostatnio na badaniu USG jamy brzusznej. Niestety nie wyszlam z gabinetu szczesliwa. Okazało się ,że mam powiększoną prawą nerkę oraz moczowodów. Jak naradzie zmiany nie są dość duże,ale podejrzewają u mnie kamienie nerkowe albo złogi. Nie zagraża to podobnie jak narazie Malutkiej. Zobaczymy co jeszcze na ten temat powie mi urolog po badaniu i wizycie. W sumie już coraz bliżej do dnia mojego "wyroku" . Jeszcze kilka dni i wszystko będzie wiadomo. Przyznano się szczerze, że boje się strasznie tego co się dowiem. Napewno będzie mnie czekać jakiś rodzaj leczenia. Nie można tego zostawić samemu sobie , bo będzie coraz gorzej i stan moich nerek będzie się pogarszał. Nie leczenie takich objawów i nie pilnowanie się z tym może prowadzić nawet do zatrucia organizmu. Czuję sama po swoim samopoczucie ,że dzieje się coś nie dobrego. Ostatnio coraz częściej odczuwam ból nerki oraz silny ból moczowodu. Z tego co mi moja doktor powiedziała taki ból w moczowodów może świadczyć o powstaniu kamienia lub przesuwaniu się go. Przy silnych i utrzymujących się bólach muszę zgłaszać się na izbę przyjęć. A ją tak bardzo boje się szpitali. Mam źle wspomnienia, poza tym chyba bym oglupiala gdyby kazali mi już do końca ciąży leżeć plackiem i nic nie robić. Wystarczy mi już strach bliskich i zakaz wychodzenia z domu. Niestety przez takie problemy z nerkami jest zwiększone ryzyko przedwczesnego porodu. Więc jak trzeba będzie to dla dobra Córeczki zrobię wszystko aby została w brzuszku dopóki nie przyjdzie odpowiedni czas na wyjście z niego. Dlatego jeśli któraś z Was lub Wasi bliscy mają częste bóle w okolicy nerek nie lekcewaza tego. Nie powinniśmy igrac że swoim zdrowie,bo nic oprócz niego nie jest cenniejsze. A wiadomo za pieniądze może i można kupić wszystko , ale nie zdrowia. Mamy je tylko jedno i powinniśmy o nie dbać , bo jest to nasz najcenniejszy dar jaki otrzymujemy. Bez niego nie zarobimy pieniędzy, nie zrealizujemy własnych marzeń i może nas zabraknąć w najważniejszych momentach życia naszych najbliższych. Więc może czasem warto się zatrzymać , pomyśleć o sobie i zadbać o to ,żebyśmy mogli spędzić w jak najlepszej formie życie że swoją rodzina. 
                                                                  Zdrowia dla wszystkich ! 

Chwila dla siebie

Misiek śpi , bo dzisiaj pierwsza nocna zmiana przed nim w pracy. Więc ja korzystając z możliwości postanowiłam zrobić sobie maseczke. Ja używam tych z Avon Planet Spa. Najbardziej mi odpowiadają pod względem konsynstencji i zapachu. Dzisiaj postanowiłam nałożyć maseczke rewitalizującą z chińskim żeń-szeniem. Usuwa Nam ona zanieczyszczenia, odświeża i energizuje. Nie jest to maseczka którą się zmywa! Nakładając ją na twarz musimy naprawde uważać, żeby rozprowadzić ją równomiernie i nie nałożyć za dużej warsty. Inaczej nie wyschnie nam ona dobrze na twarzy i nie stworzy delikatnej 'skorupki'.  Również trzeba uważać na okolice oczu i linie włosów przy nakładaniu. Mi już raz zdarzyło sie troche pobrudzić nią włosy i nie była to najlepsza zabawa,gdy trzeba było wyskubać maseczke z włosów. Producent pisze na opakowaniu , aby trzymać ją ba twarzy około 20 minut. Ja zawsze troche dłużej trzymam ją na twarzy dla pewności, że w każdym miejscu maseczka jest już sucha. Ściągnięcie maseczki z twarzy jest dziecinnie proste. Mój narzeczony śmieje się, że wygląda to jak sciąganie skóry z pleców po intensywnym opalaniu. Ja efekty działania maseczki widze i czuje praktycznie od razu. Mimo ,iż nie zawsze udaje mi się znaleźć czas i chęci,aby nakładać ją zgodnie z zaleceniami producenta 1-2 razy w tygodniu.
Cena takiej maseczki to około 7zł. Można jej cały czas zamawiać u konsultantek lub samemu na stronie Avon.
Gorąco polecam ! :*

czwartek, 15 października 2015

Zmiany,zmiany

No to szykują się w moim życiu na przestrzeni tygodni może paru miesięcy wielkie zmiany. Ukochany szuka już pracy w innym mieście i mieszkania. Więc czeka nas obrót o 360 stopni. Nienawidze przeprowadzek. Ogrom pracy jaka wtedy mnie czeka mnie przeraża. I ten czas... Czy ze wszystkim zdążę, czy sie uda. Trzeba być dobrej myśli i nie dać się zwariować. Wiemy, że tak będzie lepiej. Musi być. Chyba już gorzej być nie może jak jest teraz. Będzie tak lepiej przede wszystkim dla naszego zdrowia psychicznego. Skończy się w końcu wyścig szczurów za pieniędzmi. U zaczniemy żyć spokojnie. Oby wszystko się ułożyło po naszej myśli. O niczym innym teraz nie marze jak święty spokój na własnych czterech kątach. Mieszkanie z rodziną najlepiej wygląda w serialach. W prawdziwym życiu nie jest tak kolorowo. Co nas nie zabije to nas wzmocni! Więc głowa do góry i idziemy po swoje ! :)

sobota, 10 października 2015

Infekcje i ochrona przed nimi.

Cześć!
Jeszcze przed ciążą często łapałam infekcje okolic intymnych. Teraz,gdy noszę pod sercem Maleństwo również mnie to nie ominęło. Stosowałam różnych płynów do higieny intymnej,niestety wiele z nich mnie uczulało czy przesuszało moją skóre. Już byłam tak naprawde załamana,że do końca życia nie znajdę płynu/żelu odpowiedniego dla mnie. Aż kiedyś na zakupach wpadł mi w oko płyn firmy AA. Akurat była promocja więc stwierdziłam, że ten ostatni raz spróbuje. I udało się! Ja dla siebie z racji infekcji wybrałam AA Intymna HELP. Chroni przed infekcjami i łagodzi je. Ma bardzo łagodny zapach,którego prawie nie czuć. Jest przeznaczony do delikatnej i wrażliwej skóry. Dzięki zawartości kwasu mlekowego zapewnia nan odpowiednie pH okolic intymnych i przywraca nam naturalną mikroflorę,zawiera również składniki które działają przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjne. Zawiera alantoine i D-pantenol więc regeneruje nam podrażniony i zaczerwieniony naskórek. Od czasu,gdy zaczełam go używać nam spokój z infekcjami. Jedyne co mi w nim przeszkadza to fakt,że strasznie się pieni. Naprawde polecam wszystkim którzy mają podobne problemy do moich. Ceny niestety nie pamiętam. Myśle jednak, że do 15 zł uda Wam się go zakupić. Jest wydajny i starcza na naprawde długo przy regularnym stosowaniu.
                                Buziaki :*

środa, 7 października 2015

Pomadka do ust - Sówka

Cześć!
Dzisiaj mój teść przyniósł mi pomadke do ust w kształcie sowy. Wiem , że kiedyś można było je dostać w Biedronce. Słyszałam,że dostępne są na Allegro. Jeszcze jej nie używałam, bo jest mi jej szkoda. Ślicznie wygląda u mnie na półce,więc póki mam napoczęte inne pomadki i błyszczyki tą zaoszczedze :D Ma bardzo śliczny truskawkowy zapach,który odrazu mnie urzekł. Mam nadzieję, że taki zapach będzie pozostawał na ustach. Z tego co czytałam na forach dziewczyny sobie chwalą tą pomadke. Nawet po jej wykorzystaniu będzie ładnie się prezentować na regale. Cena tej pomadki z tego co widziałam też jest przystępna. A Wy używałyście takiej pomadki? Albo macie jakieś inne w równie ślicznych opakowaniach? Zachęcam do chwalenia się.
                      Całuski!:*

Badania.

Witam!
Byłam dzisiaj na wizycie kontrolnej u ginekolog. Dowiedziałam się, że z naszą Córcią jest wszystko dobrze. Wyniki moich badań są kiepskie. Morfologia jest do kitu, w moczu wykryto dużą ilość białka i śladową ilość krwi. Dostałam skierowanie do urologa, na usg jamy brzusznej i posiew moczu. Po badaniu doktor stwierdziła , że wszystko jest w porządku. A ta krew może wynikać z tego , że Malutka uciska mi na pęcherz. Ale trzeba to sprawdzić. Mam nadzieję,że po wizycie u urologa i na usg wszystko sie wyjaśni i będzie dobrze. Oczywiście zostało mi przedłużone zwolnienie z pracy na kolejny miesiąc i już do końca ciąży będę siedziała w domku. 
Trzymajcie kciuki za mnie i Malutką, żeby wszystko było dobrze. 
                                 Całuski ! ;*

sobota, 3 października 2015

Jean Vidal - Maska rózana do włosów

Cześć!
Brałam ostatnio udział w konkursie na portalu społecznościowym gdzie do wygrania była maska różana do włosów. Moje włosy z natury sa bardzo suche, pozbawione blasku i strasznie wypadają. Więc postanowiłam spróbować swoich sił i udało się! Wygrałam! Teraz tylko czekam na przesyłkę z moją maską . :) 
A teraz kilka słów na temat maski.
Doskonale odbowuje suche i zniszczone włosy, nadaje im elastyczność, sprężystość i blask. Maska zawiera olejek z nasion róży, który ma wyjątkowo wysokie stężenie naturalnej witaminy C, witamin z grupy B oraz prowitaminy A. Nasiona róży są doskonałym źródłem bioflawonoidów, karotenoidów, kwasów organicznych oraz olejków eterycznych. Dzięki zawartości tych substancji olejek z nasion róży nawilża, regeneruje oraz wzmacnia włosy, zapobiegając widocznym skutkom upływu czasu. Maska ma intrygujący różany zapach, który pozostaje na włosach po jej użyciu. Regularne stosowanie maski różanej do włosów Jean Vidal dostracza włosom licznych substancji odżywczych, które przesądzają o najwyższej skuteczności działania tego wyjatkowego kosmetyku. Tak reklamuje swój produkt producent. Zobaczymy jak będzie w praktyce. Jak tylko ją dostane od razu się Wam pochwale i podzielę swoją opinią na jej temat. Jeśli któraś z Was chciałaby sobie taką zamówić odsyłam na strone producenta.
http://jeanvidal.pl/products/rozana-maska-do-wlosow

czwartek, 1 października 2015

Baby Shower!

Cześć!
Baby shower jest to impreza poświęcona dl jeszcze nienarodzonego dziecka. Zwyczaj ten jest bardziej znany za oceanem,ale i u nas powoli zaczyna gościć w domach. Dzieję się tak ponieważ kobiety w ciąży coraz mniej i rzadziej wierzą w przesądy i zabobony przekazywane im przez babcie czy matki. 
Taką imprezę najczęściej wyprawia się w ostatnim miesiącu ciąży. Zgodnie z tradycją powinna je wyprawić jakaś bliska nam koleżanka czy siostra. Wszystko powinno być robione "za naszymi plecami" i powinno być takie przyjęcie dla nas niespodzianką. Coraz częściej jednak same ciężarne organizują takie przyjęcie. Amerykanki potrafią wyprawić naprawdę bardzo huczne Baby Shower i wynająć w tym celu sale oraz kogoś kto całą impreze przygotuje, lub wyprawiają kilka takich imprez. 
Oczywiście jak w każdej imprezie chodzibo górę prezentów oraz dobrą zabawe. Prezenty najczęściej stanowią elementy wyprawki dla Maleństwa. Oczywiście nie może również zabraknąć różnych gier, łamigłówek czy zagadek. I jedzenie! Nie jest to zwykła pogadanka przy ciastku i kawie. Muszą być przekąski i tort! Nie może zabraknąć tortu, który najczęściej robiony na zamówienie musi mieć coś wspólnego z całą imprezą. 
Ja sama ani u mnie w rodzinie nikt Baby Shower nie organizował. W sumie i tak dużo rzeczy z wyprawki jest u nas przekazywane sobie. A jak było u Was organizowałyście taką imprezę? A może byłyście na takiej? 
                                  Buziaki :*

środa, 30 września 2015

Dzień Chłopaka.

Dziewczynki czy pamiętacie o złożeniu życzeń w dniu dzisiejszym swoim ukochanym? 
Ja właśnie złożyłam swojemu i dostał prezent jaki chciał. Ale nie wie, że dzisiaj czeka go jeszcze kilka niespodzianek. Mam nadzieję, że mu się spodobają. Wkońcu się doczeka i będzie mógł obejrzeć ze mną horror mimo, iż ich nienawidze oglądać i do tego pyszny obiadek dla Misia. A Wy co dałyście swoim ukochanym? 

Geneza święta w Polsce
Geneza tego święta w Polsce jest niejasna. Pewne jest jednak, że z roku na rok zyskuje ono na popularności dzięki mediom, a szczególnie internetowi i portalom społecznościowym.
Obecnie Dzień Chłopaka obchodzony jest w kilku krajach, ale w różnych terminach. Krajem, w którym święto to ma najdłuższą tradycję jest Japonia. Prawdopodobnie już w VI wieku n.e. zapoczątkowane zostały obchody święta Tango no Sekku, czyli Dnia Chłopca, w którym rodziny cieszyły się z rozwoju i postępów w nauce męskiej części swojego potomstwa. Po II wojnie światowej święto to zostało przemianowane na Dzień Dziecka (jap. Kodomo no Hi) i poświęcone jest wszystkim dzieciom.

Testowanie produktów.

Cześć!
Zgłosiłam swojego bloga do testowania różnych produktów z Canpol Babies. Przede wszystkim zrobiłam to dla Was,żebyście mogły poznać opinie na temat danych produktów zanim je zakupicie. Mam nadzieję, że mój blog zostanie wytypowany w Blogosferze do testowania produktów. A jeśli Wy też macie swoje blogi i chciałybyście przetestować produkty i napisać opinie na ich temat wystarczy,że zarejestrujecie się w serwisie Canpol Babies i zgłosicie swojego bloga. Więcej informacji tutaj:
http://canpolbabies.com/pl/blogosfera

Tygodnie i miesiące ciąży.

Witam!
Często od znajomych i rodziny w ciąży słyszymy 'w który miesiąc?' . I co by tu odpowiedzieć, gdy z lekarzem posługujemy sie tygodniami ? Aby ułatwić Wam trochę przedstawie wytyczne którymi powinno się posługiwać. Mam nadzieję,że komuś się przyda. A więc:
1 miesiąc- 0-4,5tyg
2 miesiąc- 4,5-9tyg
3 miesiąc- 9-13,5tyg
4 miesiąc- 13,5-18tyg
5 miesiąc- 18-22,5tyg
6 miesiąc- 22,5-27tyg
7 miesiąc- 27-31,5tyg
8 miesiąc- 31,5-36tyg
9 miesiąc- 36-40tyg

Mam nadzieję,że teraz łatwiej będzie Wam odpowiadać na pytania znajomych i rodziny.
                                   Buziaki :*

wtorek, 29 września 2015

Brzusio.

Cześć !
Chciałam Wam pokazać jaki brzuszek miałam pod koniec 27 tygodnia ciąży. Jak widać na zdjęciu jakiegoś dużego brzucha nie miałam i nadal nie mam :p Sama jestem osobą dość drobną , więc pasuje mi fakt, iż nie mam brzucha do kolan. W całej ciąży dotychczas przytyłam 2 kilogramy, więc ciesze się z faktu, że nie będę musiała zrzucać zbędnych kilogramów po rozwiązaniu. Na szczęście nie pojawiły się u mnie żadne rozstępy. Przede wszystkim zawdzięczam to moim geneom. Wszystkie jesteśmy w rodzinie bardzo drobne i żadna z dziewczyn w ciąży dużo nie przytyła. Sam doktor stwierdził, że moja córeczka gigantem nie będzie. Mam tylko nadzieję, że to wszystko przełoży sie na poród i wszystko pójdzie szybko i jak najmniej boleśnie. Ale to się okaże w grudniu. Chociaż coraz częściej mam wrażenie, że moja Maleńka próbuje się pchać na świat. Trzymajcie za nas kciuki!
                                    Całujemy! :*

poniedziałek, 28 września 2015

Butik.

Hej. 
Lubicie zakupy internetowe? Ja uwielbiam. Od kilku lat swoje ciuchy zakupuje w Butiku. To naprawde świetna sprawa. Dużo promocji , super ciuchy i wysoka jakość. Polecam bo naprawde warto!
http://ebutik.pl/?affiliate=adajaworska@gmail.com
                             Zapraszam na zakupy ! :*

Cudowne babeczki.

Cześć !
Uwielbiam słodycze w każdej postaci więc postanowiłam,że podziele się z Wami przepisem na babeczki które ostatnio robiłam w domku. 
Składniki:
-7dag popcornu
-1szklanka płatków kukurydzianych
-40dag krówek ciągutek
-papierowe foremki do babeczek
Przygotowanie:
1. Płatki i popcorn mieszamy. Krówki podgrzewamy na małym ogniu z 6 łyżkami wody, cały czas mieszając, aż powstanie jednolity sos.
2. Sos wlewamy cienkim strumieniem do płatków i popcornu, mieszając drewnianą łyżką. Sos powinien dokładnie oblepić płatki i popcorn. Studzimy około 10 minut, nadal mieszając.
3. Masę nakładamy łyżką do foremek. Podajemy,gdy zupełnie ostygną.
Czas przygotowania:30 minut
Ilość:16 sztuk
Mam nadzieję,że komuś przyda się przepis i będzie Wam smakowało. :) A jakie są Wasze ulubione przepisy na słodkości? :)
                                      Całuski. :*

Aplikacje na telefon.

Witam :)
Dzisiaj będzie troche o aplikacjach na telefon z Androidem,które można pobrać ze sklepu Play. Istnieje tysiące aplikacji dotyczących ciąży. Ja wypróbowałam chyba setki. Wiadomo każdemu będzie pasowała inna. Według mnie te 3 są najlepsze i najbardziej rzetelne.
1. HiMommy! - Mimo angielskiej nazwy cała aplikacja jest w jezyku polskim. Codziennie do dnia porodu dostajemy o wybranej przez nas godzinie informacje na temat tego jakie zmiany zachodzą w naszym ciele i jak zmienia się Maluszek.  Aplikacja jest łatwa w obsłudze i przejrzysta. 
2. Moja Ciąża z portalem edziecko.pl - Tutaj dostajemy informacje co tydzień. Są tam informacje dotyczące tego jakie badania powinnysmy w danych tygodniach wykonać i jakie dolegliwości mogą nam towarzyszyć. Jest tam wiele cennych porad na temat objawów które powinny nas niepokoić i zagonić do lekarza. 
3. Nasza Ciąża - Niestety mimo przyjemnego wyglądu aplikacji nie uzyskamy z niej żadnych informacji na temat ciąży. Lecz bardzo rzetelnie odlicza nam dni do porodu. 
To w sumie jak dla mnie najbardziej miłe w użytku aplikacje. A Wy dziewczyny z jakich aplikacji korzystacie? Które Waszym zdaniem są najlepsze? 
                                        Zdrówka! :*

sobota, 26 września 2015

Wybór szpitala.

Cześć!
Dzisiaj będzie kilka słów o wyborze szpitala na ten ważny moment. Mieszkając w Warszawie mam ten komfort,że miałam większe pole do popisu w tej kwesti. Wiem ,że czasem niektóre z dziewczyn nie mogą dokonać tego , bo mieszkają w małych miejscowościach gdzie jest tylko jeden szpital. Jednak dla osób posiadających samochód nie będzie to problem pojechać do innej najbliższej miejscowości.
Czym kierowałam się w wyborze szpitala:
-położeniem szpitala (chciałam,żeby był blisko mojego miejsca zamieszkania)
-opiniami koleżanek i internautów na temat personelu i warunków
-dostępnymi pomocami medycznymi i niemedycznymi w szpitalu
-salą(chciałam,żeby nie była to sala zbiorowa)
-czy mój partner będzie mógł uczestniczyć przy porodzie
-wyposażeniem szpitala.
To były chyba najważniejsze dla mnie aspekty przy dokonywaniu wyboru. Mogłam niektóre w tym momencie pominąć ;)
Jedynym minusem w wybranym szpitalu jest nieodbieranie porodów przedwczesnych. Na szczęście w mojej okolicy jest drugi szpital ,który takie porody przyjmuje. 
                                         Całuski ;*

30 tydzień ciąży.

Hejo ! 
Troszke mnie tu nie było , bo miałam troche spraw do załatwienia. Ogólnie od miesiąca siedze sobie w domku na L4. Ostatnio byliśmy z Misiem na usg i dowiedzieliśmy się,że na 100% będziemy mieli córeczkę i nie mamy sie czego obawiać bo Mała nie ma żadnych wad genetycznych i rozwija sie prawidłowo. Lekarz mówił nam ,że nie bedzie dużym dzieckiem i góra będzie ważyć przy narodzinach 3,100. Więc mam nadzieję ,że poród będzie dość krótki. :) Coraz częściej dostaję skurczy odpowiadających więc możliwe,że Nadia będzie chciała wcześniej wyjść z brzuszka i zobaczyć rodziców. Jesteśmy dobrej myśli i nie możemy doczekać się już naszego Maleństwa.
   Dużo zdrówka życzymy wszystkim! Buziaczki ! :*

sobota, 29 sierpnia 2015

Związek

Chciałam Wam troche opowiedzieć o moim związku. Poznałam Adriana 2 lata temu. Obydwoje wracaliśmy z imprezy. I jakoś tak wyszło ,że nawiązaliśmy kontakt. Byliśmy ze sobą 3 miesiące i sie rozstaliśmy. Coś wtedy nie pykło między nami. Byliśmy za bardzo egoistyczni. Po kolejnym nieudanym związku stwierdziłam ,że najlepiej było mi właśnie z nim! Zaczęliśmy sie spotykać. Sprobowalismy jeszcze raz, na jasno okreslonych zasadach i juz jestesmy ponad rok razem :) W grudniu zeszlego roku zareczylismy sie. A w marcu zaszlam w ciaze. Z utesknieniem czekamy na nasza córeczkę. Obydwoje bardzo ją kochamy i chcemy byc pełna rodzina. Nie zawsze jest kolorowo. Ale wiemy , że mamy tylko siebie. Na nikogo innego nie możemy liczyć. Żadne z nas nie boi sie okazać przy drugim słabości czy łez. Dziś już wiem ,że bie warto daleko szukać szczęścia jesli ma sie je pod nosem. Czasem wystarczy tylko otworzyc oczy. :)

Nie jest łatwo.

Wszystkim którym wydaje sie , że poradzenie sobie z dzieckiem w młodym wieku jest łatwe , musze z przykrością powiedzieć, że są w błędzie. Młodym rodzicom nie jest łatwo. Praktycznie jest cały czas pod górke. Czasami rodzice jie akceptują tego ,że spodziewamy sie dziecka. Ale przede wszystkim są to duże koszta,a rodzina nie zawsze chce czy może pomóc. Ja na szczęście mam na kogo liczyć w razie potrzeby. Przed podjeciem decyzji o dziecku musi pamiętać o kilku bardzo ważnych rzeczach:
- posiadanie dziecka wiąże sie z dużymi kosztami już w ciąży
- nasze życie zmienia sie o 360 stopni z dnia na dzień
- od teraz swoje całe życie musimy pod stosować pod dziecko
- koniec z imprezami
- z wychodzeniem ze znajomymi
- od tej pory jesteśmy rodzicami i bierzemy odpowiedzialność za tą mała i bezbronna istote
- nie zawsze będzie kolorowo
- dziecko będzie chorować ,płakać, będzie miało swoje humorki
Wypisałam w sumie najważniejsze rzeczy. Gdy przyjdzie nam sie zderzyć z okrutną rzeczywistością dnia codziennego może sie okazać , że to wszystko nas przerosło. Nie dajemy sobie rady. Wkońcu wiadomo jesteśmy młodzi to normalne ,że popełniamy błędy. Ale dziecko takim błędem być nie może!!! Pamiętajmy,że to nie jest zabawka i jak nam sie znudzi to nikomu go nie oddamy ani nie rzucimy w kąt.
Także warto przemyśleć kilka razy sprawe macierzyństwa. Jeśli czujecie się gotowe , to nie róbcie nic na własną ręke. Upewnijcie się najpierw ,że Wasz partner też jest na to gotowy. Bo później może sie okazać , ze zostaniecie z przysłowiową ręką w nocniku...

Witam :)

Witam. 
Nazywam się Ada. Mam 19 lat i jeszcze mieszkam w stolicy. Jestem w 7 miesiącu ciąży. Na blogu będę opisywać życie młodej matki z dzieckiem.